A ja zgubiłam swój pierścionek zaręczynowy i jestem załamana. Po prostu po przyjściu z pracy któregoś dnia w te upały zdjęłam pierścionek ( w sumie ledwo już co) i położyłam na stole, na drugi dzień zapomniałam założyć do pracy a potem jakby wyparował. Boje się że jak coś sprzątałam ze stołu to się gdzieś zaplątał i go przypadkiem wyrzuciłam Jestem załamana
Znajdzie się, na pewno, też czasem zostawiam na stole i ktoś czasami przeniesie, a jak nie, to cóż... narzeczony ma racje, ważne żebyście byli szczęśliwi
Ojej współczuję Ci, naprawdę. Mój narzeczony powiedział mi że pierścionek to TYLKO symbol, wazniejsza jest miłość i to co nas łączy, więc nie smuć sie już bo najważniejsze jest to że jesteście zaręczenie _________________
Ja tez mialam taka sytuacje.
Na pewno jest gdzies w domu.
mialam taka sama sytuacje.
3 tyg. szukalam a okazalo sie ze byl w mojej bizuterii,a ja szukalam za lozkiem,pod dywanem... _________________
Dołączył: 02 Sie 2010 Posty: 1837 Pomocy: 3 Skąd: Bory Tucholskie Data ślubu: 25.12.2010 Wiek: 23
Wysłany: Sob Sie 07, 2010 1:49 pm Temat postu:
To takie maleństwa, że wszędzie mogą się zawieruszyć.. ja na szczęście mojego nie zgubiłam, ale mój brat niecałe 2tyg. po ślubie zgubił obrączkę... też myślał, że sprawa jest już przegrana, ale po tygodniu się znalazła, zupełnie przypadkowo Więc nic się nie martw _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach