Dołączył: 14 Kwi 2008 Posty: 20846 Pomocy: 65 Skąd: Radom Data ślubu: 10.10.2009 Wiek: 30
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 10:07 am Temat postu:
Ja wolałam kupić. Myśle że lepiej nawet kupić używaną niż płacić tysiąc złotych za wypożyczenie i uważać całą noc żeby sukni nie zniszczyć. Za te pieniądze można uszyć suknię u krawcowej. _________________
Dołączył: 31 Lip 2009 Posty: 391 Pomocy: 1 Skąd: Warszawa obecnie Szkocja Data ślubu: 11 Czerwiec 2011 Wiek: 28
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 10:54 am Temat postu:
A ja bede chyba wypozyczac. Moja siostra wypozyczyla na poczatku roku i miala gwarancje ze nikt inny jej nie zalozy...
Na weselu suknia troche zostala 'nadszarpnieta', ale w salonie nic nie mowili.
Wiec chyba wypozyczyc jest lepiej choc nie wszystkie modele mozna... _________________ RAZEM MOZEMY WSZYSTKO
wyporzyczałam i nie żałuję fakt fajnie mieć jest swoją, bo i sesję można mieć później i pamiątka jest (jak zostanie w szafie)
Nie musiałam się martwić,że wybrudzę czy też poszarpię... Pani w salonie powiedziała, że to nie moja wina jak ktoś nadepnie i że mam się bawić a nie patrzec czy suknia cała
oddałam wybrudzoną od spodu (ale tego chyba się nie uniknie przy sesji w plenerze), z urwanym (trochę) tiulem. Tiul jest i tak wymieniany po każdej osobie _________________
dużo zależy od tego jakie suknie Ci się podobają, jeśli nie są zbyt drogie to lepiej kupić a potem ewentualnie sprzedać, ale jeśli podobają Ci się takie "z wyższych półek" to warto zastanowić się nad wypożyczeniem. na dzień dzisiejszy kiecka, która mi się podoba kosztuje 600 zł więc wątpię czy wypożyczenie wyszłoby mnie taniej _________________ impossible is nothing...
razem możemy wszystko
Dołączył: 24 Sie 2009 Posty: 2198 Pomocy: 6 Skąd: Pruszków Data ślubu: 02/10/2010 Wiek: 27
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 2:03 pm Temat postu:
Juz zaczynalam o tym myslec, i mysle ze bede wolala kupic.
Wole miec pewnosc, ze nikt przede mnie nie nosil ta suknie, no i chce sie dobrze bawic a nie sie martwic przez caly wieczor "oby nie zostala uszkodzona".
A mysle ze sesje w plenerze nie bedzie w dniu slubu, wiec latwiej bedzie miec wlasna suknie _________________
w zasadzie to sprawa jest zależna od bardzo wielu czynników - ciężko określić co jest lepsze, trzeba raczej rozpatrywać to pod siebie.
dużo zależy od ceny wypożyczenia. czasem za tę samą cenę można kupić w promocji albo uszyć a potem sprzedac. sesja plenerowa - jeśli jest w dniu ślubu to ok, ale jeśli nie to wtedy dodatkowy koszt wypożyczenia sukni na dłużej. kwestia tego, na czym nam zalezy - na posiadaniu wyjątkowej, swojej sukni czy na oszczędności. jeszcze wiele pytań można by zadać, ważne żeby odpowiadac na nie pod siebie.
ja będę kupować, ale w tańszej opcji szycia na gotowo. sukienka pochodzi z kolekcji salonu, ale projektowana jest na wzór sukni maggie sottero, która w oryginale jest 3x droższa. _________________ "Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."
Ja jeszcze nie wiem. Jeśli spotkam wymarzoną suknię ale będzie za droga do kupienia, a będzie ją można tanio i na fajnych warunkach wypożyczyć to nie widzę przeszkód. _________________
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9433 Pomocy: 45 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Wto Wrz 15, 2009 9:19 am Temat postu:
Ja do niedawna byłam pewna że kupię suknie... Tylko co jeśli suknia która wybiorę będzie kosztować np 6 tys? Myślę, że wtedy będę rozważać wypożyczenie...
Generalnie nie jestem na nie, chociaż nie mogę powiedzieć, żebym była całkowicie przekonana do opcji wypożyczania... Wyjdzie 'w praniu' _________________
ja myślałam o wypożyczeniu sukni, ale 1. nie chcę uważać przez całe przyjęcie i bać się czy jej nie zniszczę, 2. sesję będziemy mieli w inny dzień tygodnia i lepiej dla mnie jak suknię kupię albo uszyję i będę miała swoją, a nie że bede dogadywać się z salonem w kwestii tej sesji. nie chce mi się z nikim dogadywać _________________
Ja swoją suknię kupiłam i teraz bardzo tego żałuję, bo nie mam z nią co zrobić .Mam dość specyficzny gust (moja sukienka jest krótka) i żadna z moich koleżanek nie chce jej ode mnie odkupić. Tak więc, od roku wisi w szafie i służy jako pamiątka. Szkoda, bo za jakiś czas będę musiała ją wyrzucić.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony : 1, 2, 3 ... 11, 12, 13Następny
Strona 1 z 13
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach