Dołączył: 18 Gru 2007 Posty: 6038 Pomocy: 18 Skąd: Czerwionka-Leszczyny Data ślubu: 28.04.2009 i 25.07.2009 Wiek: 29
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 2:07 pm Temat postu: PRZETWORY
OGÓRKI W OCCIE (konserwowe)
ZALEWA:
1 szklanka octu, 5 szklanek wody (ciepłej), 1 łyżka soli, 5 łyżek cukru. Wszystko dokładnie wymieszać.
POZOSTAŁE SKŁADNIKI ( na 1 słoik litrowy):
1-2 listki laurowe, 3 ziarenka pieprzu, trochę chrzanu, 3 ziarenka ziela angielskiego, 3-4 malutkie cebulki lub kawałki dużej cebuli, trochę kopru z ziarenkami, 1 łyżka
gorczycy.
Włożyć do słoika, zalać zalewą.
Gotować 5-10 min. Po ugotowaniu chwilę garnek odkryć, chwilę poczekać (około 5 min.), następnie wyjąć ostrożnie słoik z wody i odstawić ułożony do góry dnem i pozostawić aż wystygnie. _________________ Kochamy Cię, Bogusiu!
PRAWDZIWKI MARYNOWANE
Składniki
Prawdziwki...jak najwięcej
Ocet 10% spirytusowy
cebula 1szt
marchewka 1szt
liście laurowe 6szt
ziele angielskie
8szt
cukier,sól, pieprz ziarnisty, gorczyca biała
Przygotowanie
Grzybki dokładnie obieramy i czyścimy, najlepiej miękką szczoteczką (kapelusze). Myjemy pod letnią wodą i wrzucamy na wrzątek, lekko osolony na 10 minut.
Przygotowujemy marynatę:
Woda z octem w proporcji 4/1, czyli na szklankę
octu, 4 szklanki wody.
Ja robię potrójną porcję czyli 3 szklanki octu i 12 szkl. wody, wystarcza na zalanie 4 słoików 1,5 litra.
Woda z octem w garnku, dodajemy na potrójną porcję, jak w przepisie cebula pokrojona w półplasterki, marchew w plasterki, liście laurowe 6szt, ziele 8 szt, kilka ziaren pieprzu ,gorczyca cała paczka, łyżeczka
soli i pięć łyżeczek cukru. Gotujemy 5 minut od zagotowania, grzyby wkładamy do wyparzonych wcześniej słoików i zalewamy wrzącą marynatą. Ja osobiście zakręcam i stawiam do góry dnem do ostygnięcia, słoiki zaciągają bez problemu jednak dla pewności można pasteryzować
My mamy piwnicę zapełnionął przetworami, od dżemów, przez soki, sałatki po ogórki, barszczyk, keczup i koncentart pomidorowy wszystko mozna znaleźć _________________ PRYWATNE ŚLUBNE ZESTAWIENIE LITEONY GALERIA ŚLUBNA
Dołączył: 14 Kwi 2008 Posty: 20846 Pomocy: 65 Skąd: Radom Data ślubu: 10.10.2009 Wiek: 30
Wysłany: Pon Kwi 09, 2012 10:37 am Temat postu:
Zrobiłam na świeta pierwszy w swoim życiu sernik, wczoraj przekroiłam żeby zawieźć połowę do rodziców i okazało się że środek mi popłynął
Nie wiem czy za krótko piekłam czy może za mało budyniu (dałam jeden duży na 1kg sera). Dawno nie miałam takiej porażki... _________________
ja na pol kg sera dalam pol budyniu, 3 zoltka, szczypte soli, cukru waniliowego 1/3 torebki, rodzynek 1/3 paczki i pewnie cos jeszcze czego nie pamietam i ladnie wyrosl, ale sie zapadl jak stygł ;/ _________________ http://www.emenemsy.blogmamy.pl Róż jest jak trzydniówka - tego się nie leczy; trzeba przez to przejść
Dołączył: 14 Kwi 2008 Posty: 20846 Pomocy: 65 Skąd: Radom Data ślubu: 10.10.2009 Wiek: 30
Wysłany: Wto Kwi 10, 2012 8:39 am Temat postu:
no to może za krótko piekłam, chociaż specjalnie zapiekłam najpierw samo ciasto, potem wylałam masę, ułożyłam brzoskwinie, wylałam bezę, położyłam kruszonkę i piekłam razem ok 70minut w 180st. Kruszonka już była mocno przypieczona. Chciałam jeszcze samą masę serową zapiec zanim zrobiłam bezę ale bałam się że będzie z tego więcej szkody niż pożytku. _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach