Skąd: kujawsko-pomorskie Data ślubu: 01.09.2012 Wiek: 23
Wysłany: Pon Mar 29, 2010 10:35 pm Temat postu: polin i AAA
Dziewczyny!!!!
Dzisiaj zostałam narzeczoną dokładnie w naszą piątą rocznicę
Popsułam wszelkie możliwe plany Mojemu A ale i tak wyszło cudownie:)
Jutro opiszę w szczegółach co i jak. W każdym razie ciesze się, że już naprawdę mam powód żeby tu być
Skąd: kujawsko-pomorskie Data ślubu: 01.09.2012 Wiek: 23
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 8:18 am Temat postu:
Więc zacznę od tego jak to popsułam pierwsze plany:)
A. chciał mnie zabrać na kolację do restauracji aby uczcić naszą 5 rocznicę , a że po pracy miałam iść do prawnika i ten prawnik się przesunął na późniejszą godzinę no i oczywiście A o tym, że to ma być kolacja w restauracji poinformował mnie już jak byłam w pracy, więc nie miałam szans się przygotować z ciuchami itd jak to my mamy:) Więc gdy się tylko dowiedziałam to zaparłam się nogami i wszystkim innym:), że na żadną kolację do żadnej restauracji nie idę i czy my tak normalnie jak to na młodych ludzi przystało nie możemy iść sobie na zwykłą pizze w jeansach?
Więc A wszystko zmieniał na szybko, przenosił kwiaty itp. Dobrze, że w knajpce, którą wybrał pracują znajomi i mimo niewielkiej ilości czasu mu pomogli:)
Spotkanie z prawnikiem jednak udało się załatwić dużo, dużo wcześniej i znowu pomieszałam plany bo wszystko na inne godziny poumawiane:)- ale znowu pomogli znajomi.
A. zabrał mnie do tej knajpki i zanim jeszcze zamówiliśmy jedzonko:) przyniósł mi taaaaaaaaki wielki bukiet uklęknął i .......... tak dokładnie to nie pamiętam co mówił ale mi się podobało i dostałam taki śliczny pierścionek, taki jakby dla mnie stworzony. w tle słyszeliśmy innych ludzi pytających szeptem "zgodziła się? zgodziła?" a potem wszyscy zaczęli bić nam brawo:) (wstyd jak nic) A ja...hmmm wcale nie płakałam, tylko łez pełno wszędzie było
Zjedliśmy kolację no i wyobraźcie sobie że ja nawet nie zauważyłam, że na stole tylko naszym jest biały obrus? i jakieś ozdoby? dopiero A mnie uświadomił historyjką jak to go szukali po całym lokalu:) A później.... odstawiliśmy samochód i poszliśmy na piwko (tzn. ja na drinka chociaż później i piwko:) ) ze znajomymi:) no i na jednym się nie skończyło jeszcze czeka nas powiedzenie rodzicom ale to dopiero w niedzielę....
serdecznie gratulacje
dobrze, że facet nie zwątpił po takiej akcji _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach