Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 2784 Pomocy: 2 Skąd: włocławek Data ślubu: 27 wrzesień 2008 Wiek: 28
Wysłany: Sob Lip 24, 2010 2:35 pm Temat postu: Pierwszy roczek mego synusia - co podać?
Już za 3 tygodnie impreza a ja ciągle zmieniam menu ....
na razie stoi na tym:
1) gołąbki bez zawijania w sosie pomidorowym
2) paluszki z piersi kurczaka w panierce serowej
3) karczek z ziemniaczkami (Pomysł na...)
4) krewetki w cieście z sosem ... ?
5) śledzik marynowany w oleju
6) wędlina faszerowana
7) jajka faszerowane żółtkiem ze szczypiorkiem
8 ) sałatka grecka klasyczna
9) mozzarella z pomidorem i świeżą bazylią
10) sałatka gyros
11) sałatko z makaronem z zupki chińskiej
Na słodko:
1) tort (zamówiony u specjalistki (szwagierki)
2) 3bit (zrobi moja mama)
3) pleśniak/sernik/mufinki
inprezka liczona jest na 20 osób _________________
jajka faszerowane moja babcia robi z podgotowanymi i podsmażonymi pieczarkami <mniam> _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
Sylwiczka jakbyś u mnie w rodzinie podała tyle jedzenia to, po godzinie wszyscy wyszliby głodni wg mnie za mało
Nawet nie pytajcie jakie menu było na roczku siostrzeńca mojego M
nie wiem może po prostu u nas się robi tak dużo
Ale duzo!
U nas zwyklo sie podawac przy takiej okazji 2 daniowy obiad (zwykle rosol i flaki do wybotu oraz sznycel/piers z kurczaka z ziemniakami i jakas surowka/mizeria). Potem tort, na stol wjezdzaja ze 3-4 rodzaje ciast, cukierki.
Są owoce, sałatki około 3-4 rodzajów.
A po pewnym czasie drugie danie gorące, zwykle z pieczarkami np pieczony kurczak jesli nie bylo piersi na obiad
Do tego wędliny, pomidorki, ogorki, marynowane grzybki, korniszony etc, sledzik czy ryba po radomsku (w pomidorowej zalewie) i wystarczy Ale to u nas _________________ http://www.emenemsy.blogmamy.pl Róż jest jak trzydniówka - tego się nie leczy; trzeba przez to przejść
Moja mama jak liczy ile ma żarcia robić to np jak robi udka, skrzydełka, czy jakieś kotlety, to na każdego liczy po jednej sztuce. Hehe skrzydełek liczy razy 2 bo są małe ;p
Do tego 2 rodzaje sałatek i drobiazgi jak korniszonki i inne marynaty.
Jedzenia zawsze wystarcza
U Ani najadłam się - nie powiem, że nie
U Sylwi jak bedzie 15 dorosłych osób, to na każdego przypadnie po 2 kawałki jakiegoś miąska. Mało.
Ale oczywiście będzie chlebek hehe to będzie można się dopchać chlebem _________________
Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 31707 Pomocy: 92 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 27
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 9:42 am Temat postu:
wesele nie, ale u nas to taka "lepsza" impreza, zawsze żarcia jest sporo. A Szymona to już całkiem - tony żarcia, ale osobiście tego nie uznaje. Ja cisnę, zeby chrzciny i roczek zrobić w knajpie, na chrzciny juz się powoli łamie jak mu wyliczyłam , że to wcale nie drożej bedzie, a sprawniej, szybciej i mniej roboty _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach