Najważniejsze, że jesteście już małżeństwem. Nie ważne że padał deszcz. Liczycie sie tylko wy i wasza miłość. Pozdrowionka ;** _________________
Joanna i Robert - najszczęśliwsza para pod słońcem <3
Najważniejsze jest to co widzi serce!
I choć nie chciałabym się utopić w błocie
i iść do ślubu w deszczu ale w taki dzień to wszystko jakoś można znieść bo serducho bije mocno _________________
Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 7201 Pomocy: 16 Skąd: Radom Warszawa Data ślubu: 13 czerwca 2009r Wiek: 27
Wysłany: Czw Paź 29, 2009 7:43 am Temat postu:
Zosia , ja wychodziłam ze mąż mniej wiecej w połowie czerwca, zawsze było tak ze czerwiec to najpewniejsza pogoda, deszcz jak juz cos to baaardzo sporadycznie i ....w moim najcudowniejszym dniu padał drobniutki deszczyk, taka większa mżawka
ale mnie to kompletnie nie przeszkadzało-w ogóle , poza tym we wloszech jest tak ze musi padac na slubie , jak nie pada to małż nie udane _________________ ......................................................................
....................................................... .............
oj, u nas tez nie wszystko wyszło..
- zapomnieliśmy figurki na tort
- przed ślubem odczepiło mi sie koło i była akcja krawiec
- jadąc do urzędu odpadło nam serce -dekoracja samochodu (udało się ją przyczepić mimo, że była pęknięta)
- padało
- na weselu podała mi się halka sukni
hmm... ale nie wydaje mi się by ktoś zauważył.. oprócz nas te wszystkie wpadki - przynajmniej wesoło było
Dołączył: 07 Sie 2007 Posty: 15122 Pomocy: 15 Skąd: Żory Data ślubu: 2 maja 2009 Wiek: 25
Wysłany: Czw Gru 03, 2009 2:05 pm Temat postu:
no u nas z samego rana przez ok 10 minut padała mżawka.. z początku myślałam będzie lało.. ale pogoda się poprawiła i wyszło słońce _________________ Tylko Ciebie mogę kochać tak.. Tak do końca, jak kocha się tylko raz
skoro, już taki temat został założony to może powiedziecie coś o waszych "wpadkach" na słubie/weselu, np na ślubie mojej siostry, który był w okresie świąt, była choinka na której wisiały sporej wielkości bombki. W którymś momencie kamerzysta tak się wczuł, że zupełnie zapomniał o choince i cofając się wpadł na nią. Oczywiście choinka się przewróciła, a bombki się rozwaliły
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3Następny
Strona 1 z 3
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach