Wysłany: Pon Paź 25, 2010 5:52 pm Temat postu: Co czujecie w momencie ceremoni ślubu?
Do mojego ślubu pozostało jeszcze trochę czasu. Jestem bardzo ciekawa jakie uczucia towarzyszą pannie młodej w trakcie ceremonii kościelnej. Piszcie co czułyście.
to zalezy jak kto co przechodzi ja bylam baaaardzo szczesliwa:) caly czas sie cieszylam ze to w koncu TEN dzien:) serducho bilo i wciaz banan:) _________________
moje wrażenie: byliśmy tylko my i ksiądz ... cały świat przestał istnieć... po ceremonii odwracamy się i szok! za nami tłum wpatrzonych w nas ludzi... _________________
ja w momencie skladania przysiegi widzialam tez tylko mojego meza.
Ale ogolnie caly czas sie stresowalam.
Ja ogolnie do wszystkiego bardzo emocjonalnie podchodze wiec dla mnie caly slub i wesele byly stresujace.
Ale ogolnie bylam bardzo zadowolona i szczesliwa _________________ NASZA GALERIA ŚLUBNA
http://forum.wyjdzzamnie.pl/anna-i-tomasz-21-08-2010-r-vt6211.html
Skąd: keflavik/zambrow Data ślubu: 11.09.2010 Wiek: 25
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 8:17 am Temat postu:
a ja moze dziwna jestem ale nie czulam zadnego stresu, a do samej przysiegi oboje podeszlismy tak naturalnie jakbysmy sami sobie mowili te slowa w naszym ulubionym miejscu lub gdziekolwiek indziej gdzie bylibysmy tylko my...
oczywiscie wielkie szczescie tez bylo:) _________________
szczęście, szczęście i jeszcze raz szczęście! stresu nie było, dopiero pod koniec mszy, kiedy było już po przysiedze i zakladaniu obrączek przyszło wzruszenie _________________
w samym momencie przysięgi nie mogłam się powstrzymać przed robieniem banana na twarzy. Taka byłam niesamowicie szczęśliwa i spokojna no i trochę też wesoło było mi, bo z obrączkami chwilkę się siłowaliśmy ale sam moment przysięgi - niesamowite przeżycie!!! _________________
Dołączył: 05 Maj 2009 Posty: 14184 Pomocy: 13 Skąd: Radzymin/Warszawa Data ślubu: 30.05.2009 Wiek: 30
Wysłany: Czw Paź 28, 2010 5:24 pm Temat postu:
a czy musi być ceremonia kościelna ? bo dla mnie ważna była ceremonia w USC, czułam szczęście i wzruszenie, jeszcze przed ślubem w domu się popłakałam, w urzędzie głos mi się łamał, ale powiedziałam, a ogólnie dla mnie byliśmy tylko ja i mój A. no i pani urzędniczka, cała reszta mogła nie istnieć _________________
To jest tak niesamowity moment że ja czułam się jak w jakimś filmie lub we śnie... Nic się nie liczyło tylko my i wypowiadane słowa. Zero stresu, szczęście, radość połączona ze wzruszeniem, swego rodzaju ulga, że to już i powaga! Czułam że to bardzo ważny moment, że dzieję się coś magicznego... Piękny moment, podniosły, wyjątkowy, nie do opisania! _________________
Magiczna chwila, której towrzyszą ogromne emocje, te pozytywne oczywiście to coś niezapomnianego, coś co pozostaje w Nas bardzo głęboko! _________________
Skąd: Wrocław/Poznań Data ślubu: 29.05.2010 Wiek: 29
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 3:13 pm Temat postu:
Ja czułam ogromne wzruszenie, ta chwila była dla mnie spełnieniem marzeń bo wiedziałam że właściwy mężczyzna którego bardzo kocham jest obok mnie. _________________
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2Następny
Strona 1 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach