Wysłany: Sob Maj 16, 2009 8:57 pm Temat postu: Chwila,której nigdy nie zapomnę.
Uwielbiam wspominać tą chwile:)
Dokładnie wydarzyło się to 11 sierpnia 2008r. Niczego się nie spodziewalam:) Odpoczywalam zmęczona po pracy,gdy nagle mój Tomek stwierdził,że musimy pilnie pojechac do jego kolegi za nasze miasto:) Nawet nie domyslałam się co knuje wraz z moimi rodzicami za mymi plecami:) Kawałek za Głogowem (naszym miastem) jest takie miejsce-bardzo romantyczne. Górka Jerzmanowska z której jest przecudowny widok na miasto,szczególnie wieczorem. Podczas naszej drogi stanął na poboczu i zawiązał mi oczy:) Myslałam,że ma dla mnie jakas niespodziankę.No i miał Poprosił abym poczekała w samochodzi,a w miedzy czasie rozlożył na kamieniu kocyk,obok postawił koszyk z szampanem i kieliszkami,wyciagnął bukiet kwiatów.Otworzył drzwi od samochodu,złapał mnie za reke i poprowadził na ten kamyk.Usiadłam a on zsunął mi z oczu opaskę.Klęknął, otworzył pudełeczko i powiedział :"Aniu,jesteś moja jedyną miłościa juz na wieki,czy wyjdziesz za mnie i spędzisz ze mną resztę swojego życia?".Byłam tak zaskoczona aż zaniemówiłam:) w tym samym momencie błysnęło i usłyszeliśmy grzmot:Uwielbiam burzę! w tym momencie powiedziałam "Tak,Tomciu bardzo tego pragnę".Pocałowaliśmy się.Byliśmy sami,z dala od ludzi.W tle szalała burza-jesczze nie padało.Wypiłam lampke mego ulubionego truskawkowego szampana i tacy szczesliwi pojechaliśmy do domu dzielić się z bliskimi swoim szczęściem:)
ahhh, mam nadzieję,ze i nasz slub będzie tak romantyczny:)
To właśnie nasza historia:)
wow
ma fantazję Twój narzeczony
gratuluję serdecznie! _________________
Nigdy nie wierz tym, którzy mówią, że osiągnąłeś już wszystko, że nie warto iść dalej.
Granice są tam, gdzie sam je sobie wyznaczysz.
IMPOSSIBLE IS NOTHING!!
Dołączył: 13 Lip 2008 Posty: 3632 Pomocy: 4 Skąd: jeszcze Tychy Data ślubu: 15.08.2008 Wiek: 25
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 8:05 am Temat postu:
O kurde jak czytałam początek to jak u mnie
Szybki wyjazd, zawiązane oczy, górka za miastem i panorama Tychów Tyle że u mnie było to wieczorem w grudniu więc wszędzie się paliły światełka w oknach
I nie było pikniku na górce a kolacja w restauracji później, na górce były oświadczyny, taniec, przytulanie, kwiaty ... ach jakie to było piękne _________________ Moje budowanie
Lubię czytać
Teraz czytam: "Światła Września" C. R. Zafon
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3Następny
Strona 1 z 3
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach