pół litra wódki
pół pomarańczy ( albo cała jak kto woli ) ZE SKÓRĄ !
2 goździki
1-2-3 łyżeczki miodu płynnego ( jak kto woli )
No i... pomarańcze w kółka pokroić, zalać wódką, dodać goździki i miód ( no chyba, ze ktoś miodu niet to można dać cukru )
I takie zalane pomarańcze zostawić na 24 godziny...
Jak wódka przejdzie pomarańczami i innymi składnikami to trza to przecedzić przez gazę, albo coś tam, co zatrzyma syfy i zostanie przejrzysta naleweczka...
No i taką ładną, czystą naleweczkę wlać do butelki i odstawić na 2-3 miesiace do ciemnej szafki Zamknąć na klucz, a klucz wyrzucić co by nas nie kusiło _________________
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9160 Pomocy: 43 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 9:01 am Temat postu:
To od Sylwiczki to nie trze4bamieć nawet balonu, nie? Czy jak to się tam zwie
No i nie ze spirytusu, tylko z wódy, a weselnej Ci u mnie dostatek
Chyba kupię dziś pomarańcze
A co do przepisu na mandarynówkę... postaram się zdobyć _________________
Sylwiczka a może być bez goździków bo ich nie trawie?
i do czego to zalewasz?
No jak nie lubisz to nie dawaj, ja daję żeby miała taki miły aromat...
Jak robię tą miksturę to w jakimś naczyniu, a później przelewam do butelki zakorkowanej...
Tak wygląda, w sumie gotowa do picia _________________
To od Sylwiczki to nie trze4bamieć nawet balonu, nie? Czy jak to się tam zwie
No i nie ze spirytusu, tylko z wódy, a weselnej Ci u mnie dostatek
Chyba kupię dziś pomarańcze
A co do przepisu na mandarynówkę... postaram się zdobyć
Dołączył: 04 Sty 2009 Posty: 30961 Pomocy: 89 Skąd: BYDGOSZCZ/ZIELONA GORA Data ślubu: 9.03.2010 /25.09.2010 Wiek: 27
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 6:29 am Temat postu:
Sylwiczka napisał:
Ja od 3 miesiecy robię ( mam w ciemnej szafie ) butelkę pomarańczówki
Miałam chęć ją otworzyć na zlocie czarownic, ale mi z głowy wyleciała
Wypijemy ją w Boże Narodzenie
a idz Ty gongu ...
My mamy już :
2 pieciolitrowe sloje wisniowki
1 gruszkówki
1 malinówki
1 aroniówki ( która okazala się absolutnym hitem)
mamy jeszcze trochę spirytusu, więc chyba machniemy ajerkoniak i malibu _________________
Polecam jak ja ją nazywam MONTEZUMA samogon 60-70% lub spirytus tym zalewamy malutkie suszone papryczki i nasionka chili po minimum 4 tygodniach nabiera pięknej barwy i balsamicznego smaku. Najlepiej smakuje jak się ją przegryza czekoladą _________________ ...wczoraj jest zawsze ...dzisiaj jest codziennie ...jutra nie ma nigdy
Dołączył: 11 Gru 2008 Posty: 9160 Pomocy: 43 Skąd: Śląsk Data ślubu: 3 lipca 2010 Wiek: 23
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 2:19 pm Temat postu:
aaaa... nie mam jeszcze bo wujek, który ją robi mieszka z mnóstwem potencjalnie toksoplazmatycznych (czy jak tam to odmienić) kotów ale załatwię _________________
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach