my mielismy taki najtanszy, standardowy ale ladny (gora z wiencem z rozyczek a na srodku sol). Zapewnila go babeczka ktora zajela sie i kuchnia i wynajmem/strojeniem sali.
A po slubie pojechalismy nad morze i chlebek sobie splesniał _________________ http://www.emenemsy.blogmamy.pl Róż jest jak trzydniówka - tego się nie leczy; trzeba przez to przejść
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Możesz czytać tematy Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach